Już 3 stycznia odpalamy zapisy na kolejną edycję Gravel Attack. Tym razem zabieramy Was do Doliny Baryczy, miejsca, które kojarzy się z zielenią, spokojem i szutrami, po których po prostu chce się jechać szybciej. Jeśli lubisz długie, płynne kręcenie i klimat „race & travel”, to ta edycja jest dokładnie pod to.
Dokąd jedziemy
Dolina Baryczy to jeden z tych regionów, gdzie trasa robi robotę sama za siebie: dużo natury, szerokie horyzonty, lasy i odcinki szutru, które są równe, przewidywalne i dają mega frajdę z jazdy. W skrócie: premium gravel, bez zbędnego tłuczenia się po byle czym.
Trasa i charakter edycji
W tej edycji lekko wydłużyliśmy dystans, ale kosztem wzniesień, czyli mniej wspinania, więcej płynnego tempa. Nie będzie to trasa przesadnie trudna technicznie ani „górska” w charakterze, więc można nastawić się na równą, szybką jazdę. Jeśli pogoda dopisze i nie zaskoczy nas wiatr albo opady, to jest duża szansa na naprawdę szybki, przyjemny przejazd w okolicach 200 km.
Weekendowy plan
Warto zarezerwować sobie cały weekend, bo zaczynamy wcześniej: już w piątek zapraszamy na Rozgrzewkę w bazie zawodów. Będzie luźno, towarzysko i konkretnie. Porządne ładowanie węgli przed sobotą, pogaduchy, integracja i wspólne wejście w tryb wyścigowy bez spiny. To dobry moment, żeby odebrać pakiet, ogarnąć sprzęt na spokojnie i poczuć klimat, zanim ruszy właściwa akcja.
RACE & TRAVEL
Ta edycja to nie tylko wynik i walka o sekundy, ale też wyjazd w fajne miejsce, takie, w którym po prostu chce się zostać dłużej. Przyjedźcie wcześniej, zostańcie po wszystkim, pojeździjcie po okolicy, złapcie oddech i zróbcie z tego małą rowerową podróż, nie tylko „start–meta–do domu”.